Bloker przebiegu: czym jest, jak działa i dlaczego warto o nim wiedzieć
  • Różne
  • Bloker przebiegu: czym jest, jak działa i dlaczego warto o nim wiedzieć

    Kupno używanego samochodu to zawsze pewne ryzyko. Można sprawdzić lakier, posłuchać silnika, przejechać się próbnie — ale jedna rzecz pozostaje niewidoczna gołym okiem: rzeczywisty przebieg. I właśnie tu pojawia się temat, który budzi emocje zarówno wśród kupujących, jak i sprzedających — bloker przebiegu.

    Czym dokładnie jest to urządzenie, jak się je wykrywa i co mówią na ten temat przepisy? Warto to wiedzieć, niezależnie od tego, po której stronie transakcji się stoisz.

    Co to jest bloker przebiegu i jak działa

    Bloker przebiegu to urządzenie elektroniczne, które podłącza się do magistrali CAN pojazdu i blokuje lub spowalnia rejestrowanie kilometrów przez licznik. Efekt jest prosty: samochód jeździ, a przebieg na wyświetlaczu pozostaje niezmieniony lub rośnie znacznie wolniej niż w rzeczywistości.

    Istnieją różne warianty działania takich urządzeń. Część z nich całkowicie zatrzymuje licznik podczas jazdy. Inne redukują przyrost o określony procent — na przykład rejestrują każdy piąty przejechany kilometr. Jeszcze inne działają selektywnie, zależnie od ustawionego trybu. Wszystko to odbywa się bez ingerencji w fizyczny mechanizm licznika, co sprawia, że oględziny zewnętrzne pojazdu nie dają żadnych wskazówek.

    Rynek takich urządzeń istnieje od lat i niestety jest łatwo dostępny. Montaż zajmuje kilkanaście minut, a samo urządzenie jest niewielkie i łatwe do ukrycia za deską rozdzielczą.

    Jak rozpoznać, że samochód miał zablokowany przebieg

    Wykrycie manipulacji przebiegiem nie jest proste, ale jest możliwe — zwłaszcza jeśli wiesz, na co zwracać uwagę.

    Pierwszym sygnałem ostrzegawczym jest rozbieżność między stanem licznika a stanem zużycia pojazdu. Jeśli auto ma wykazane 80 tysięcy kilometrów, ale kierownica jest przetarta, fotele wyświechtane, a pedały niemal gładkie — coś się nie zgadza.

    Kolejna wskazówka: historia serwisowa. W dokumentach serwisowych i naklejkach z przeglądów często widnieją odczyty przebiegu. Jeśli stare wpisy pokazują więcej niż aktualny licznik — to jednoznaczny sygnał.

    Techniczne metody wykrywania są jednak znacznie bardziej wiarygodne. Specjalistyczne narzędzia diagnostyczne potrafią odczytać dane przebiegowe zapisane w różnych sterownikach pojazdu — nie tylko w module licznika, ale też w ABS, airbagach, skrzyni biegów czy centralnym sterowaniu silnika. Dane te są zapisywane niezależnie i trudno je zmienić jednocześnie we wszystkich miejscach.

    Właśnie temu służą profesjonalne usługi weryfikacji, które łączą analizę historii pojazdu z odczytem danych z modułów ECU.

    Dynotest i narzędzia do weryfikacji przebiegu

    W odpowiedzi na rosnącą skalę manipulacji przebiegami rozwinął się rynek narzędzi diagnostycznych i usług weryfikacyjnych. Jedną z platform działających w tym obszarze jest Dynotest, która oferuje narzędzia do odczytu i analizy danych z pojazdów, pomagając zidentyfikować ewentualne nieprawidłowości.

    Tego rodzaju systemy są stosowane zarówno przez prywatnych kupujących, jak i przez dealerów, firmy ubezpieczeniowe czy rzeczoznawców. Ich działanie opiera się na odczycie danych z wielu sterowników jednocześnie i porównaniu ich ze sobą oraz z dostępnymi bazami historii serwisowej.

    Warto wiedzieć, że sama historia w bazach takich jak Carfax czy AutoDNA może być niewystarczająca — zwłaszcza jeśli manipulacja była prowadzona konsekwentnie i przez długi czas. Dlatego odczyt bezpośredni z modułów pojazdu daje znacznie pełniejszy obraz.

    Czy używanie blokera przebiegu jest legalne

    To pytanie, które pada bardzo często — i odpowiedź nie jest jednoznaczna, bo zależy od kontekstu użycia.

    W Polsce i w większości krajów Unii Europejskiej samo posiadanie urządzenia do blokowania przebiegu nie jest wprost zakazane. Natomiast jego używanie w celu wprowadzenia kupującego w błąd przy sprzedaży pojazdu jest przestępstwem — kwalifikuje się jako oszustwo w rozumieniu Kodeksu karnego i może skutkować odpowiedzialnością karną.

    Istnieją sytuacje, w których producenci pojazdów lub firmy leasingowe stosują podobne rozwiązania technicznie — na przykład do celów testowych lub przy eksploatacji flot. Jednak w takich przypadkach dzieje się to w kontrolowanych warunkach i z jasno określonym celem, bez zamiaru ukrycia informacji przed przyszłym nabywcą.

    Dla zwykłego użytkownika zasada jest prosta: manipulowanie przebiegiem w celu sprzedaży pojazdu jest nielegalne, a odpowiedzialność ponosi zarówno sprzedający, jak i — w pewnych okolicznościach — osoba, która świadomie montuje takie urządzenie.

    Na co zwracać uwagę przy zakupie używanego samochodu

    Wiedza o tym, jak działają blokery przebiegu, jest przydatna przede wszystkim dla kupujących. Im lepiej rozumiesz mechanizm, tym trudniej cię oszukać.

    Przed zakupem warto sprawdzić:

    • historię pojazdu w bazach danych — CEPIK w Polsce, Carfax, AutoDNA lub odpowiednich serwisach krajowych
    • zgodność wpisów serwisowych z aktualnym przebiegiem na liczniku
    • stan zużycia elementów eksploatacyjnych w stosunku do wykazanego przebiegu
    • odczyt danych z modułów elektronicznych pojazdu przy pomocy profesjonalnego diagnosty
    • historię ogłoszeń — czasem to samo auto było wystawiane wcześniej z wyższym przebiegiem

    Żaden z tych kroków sam w sobie nie daje stuprocentowej pewności, ale ich połączenie znacząco zmniejsza ryzyko zakupu auta z cofniętym licznikiem.

    Ile kosztuje weryfikacja przebiegu i czy warto

    Profesjonalna diagnostyka pod kątem manipulacji przebiegiem kosztuje zazwyczaj od kilkudziesięciu do kilkuset złotych, zależnie od zakresu badania i zastosowanych narzędzi. W kontekście zakupu pojazdu wartego kilkanaście lub kilkadziesiąt tysięcy złotych — to inwestycja, która może uchronić przed bardzo kosztownym błędem.

    Koszt weryfikacji to ułamek potencjalnych strat wynikających z zakupu auta z manipulowanym przebiegiem. Rzeczywisty przebieg oznacza realne zużycie — silnika, skrzyni, zawieszeń. A to przekłada się bezpośrednio na koszty napraw w najbliższych latach.

    Warto też pamiętać, że w przypadku wykrycia manipulacji po zakupie, kupujący ma prawo do reklamacji i może dochodzić swoich roszczeń na drodze prawnej — ale to zawsze bardziej czasochłonne i stresujące niż profilaktyczne sprawdzenie przed transakcją.

    Zaufanie i dane — na czym oprzeć decyzję

    Rynek samochodów używanych działa na zaufaniu, ale zaufanie bez weryfikacji to ryzyko. Blokery przebiegu są realnym problemem, którego skala w Polsce i w całej Europie pozostaje znacząca mimo rosnącej świadomości kupujących i dostępności narzędzi diagnostycznych.

    Dla sprzedających uczciwe ujawnienie rzeczywistego przebiegu to nie tylko obowiązek prawny — to też argument przy negocjacjach i podstawa do budowania reputacji, jeśli sprzedajesz auta regularnie. Dla kupujących — weryfikacja przed podpisaniem umowy to standard, a nie nadgorliwość.

    Im więcej osób podchodzi do transakcji świadomie, tym trudniej funkcjonować nieuczciwym praktykom na tym rynku.

    Dodaj komentarz

    Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

    6 mins